Czy wiesz, że
na wybór OFE masz 7 dni
od daty podjęcia pracy ?!


Dostałeś wezwanie z ZUS?



Za dużo małych spółek - Sergiusz Frąckowiak, dyrektor inwestycyjny Pekao Pioneer PTE

Wyniki naszego funduszu w pierwszym półroczu są przede wszystkim efektem dużo większego niż u konkurencji zaangażowania w spółki o mniejszej kapitalizacji. Przynosiło to bardzo dobre rezultaty w okresie hossy na warszawskiej giełdzie (w rankingach długoterminowych wyniki naszego funduszu należą do najlepszych), ale odbija się niekorzystnie na obecnych wynikach. Dużym problemem w pierwszej połowie roku była również mała płynność akcji mniejszych spółek, a w związku z tym trudności w radykalnej przebudowie portfela. Skala spadku kursów przerosła nasze oczekiwania z początku roku. Nie przewidzieliśmy aż tak dużych umorzeń jednostek funduszy inwestycyjnych, szczególnie tych lokujących w akcje małych i średnich firm. Wyceny wskaźnikowe wielu spółek stały się już bardzo atrakcyjne, ale sytuacja makroekonomiczna na świecie nie daje nadziei na trwały wzrost indeksów w tym roku.

Staranny dobór akcji - Robert Rafał, wicedyrektor zarządzania aktywami Nordea PTE

Od początku roku byliśmy sceptycznie nastawieni do rynku obligacji ze względu na szybko rosnącą inflację oraz zawirowania na rynkach finansowych mających źródło w USA. To samo mogę powiedzieć o rynku akcji. Dlatego główny nacisk kładliśmy na właściwą selekcję akcji. Nasi zarządzający odbyli ponad 150 spotkań ze spółkami. Preferowany był sektor budowlany, chemiczny, wydobywczy i telekomunikacyjny ze względu na dużą dynamikę wzrostu zysku netto oraz rosnące wydatki na infrastrukturę. Ostrożnie podchodziliśmy do sektora bankowego, producentów i eksporterów z powodu kryzysu na rynkach finansowych, rosnących kosztów pracy i kosztów produkcji przy gwałtownie umacniającym się złotym. Interesowaliśmy się też wybranymi ofertami sprzedaży akcji na rynku pierwotnym.

W porę się wycofaliśmy - Andrzej Bąk, dyrektor Biura Zarządzania Aktywami Pocztylion-Arka PTE

Bardzo dobre na tle konkurencji wyniki OFE Pocztylion były efektem dobrze dobranej strategii inwestycyjnej. Przewidując znaczne spadki na giełdach, istotnie zmniejszyliśmy zaangażowanie w akcje pod koniec 2007 r. i na początku 2008 r. Ruch ten dotyczył głównie spółek małych i średnich, gdyż w okresie dekoniunktury właśnie ich akcje tanieją najbardziej. W pierwszym półroczu postawiliśmy przede wszystkim na duże, relatywnie bezpieczne spółki z WIG20 oraz sektory mniej podatne na spowolnienie w gospodarce, takie jak telekomunikacja czy energetyka. Do ograniczenia strat przyczyniła się również przewaga w portfelu akcji wybranych spółek z branży budowlanej, które radzą sobie dobrze w związku z inwestycjami dofinansowanymi przez UE.
Istotny wpływ na wyniki miała także obligacyjna część portfela. Dzięki aktywnej polityce inwestycyjnej na rynku papierów dłużnych osiągnęliśmy przewagę wobec konkurentów.

W takich czasach lepiej nie ryzykować - Grzegorz Chłopek, wiceprezes ING PTE

Nasze oczekiwania na 2008 r. nie zmieniły się. Wciąż nie podejmujemy się prognozować WIG na koniec roku. Nadal uważamy, że zbliżamy się do poziomu, przy którym wskaźnik zysku do ryzyka dla inwestycji długoterminowych w akcje wygląda atrakcyjnie. Historia wszystkich recesji uczy, że były to wymarzone okazje do zakupów.
Oczekiwana przez nas wysoka zmienność na rynku akcji w tym roku dała znać o sobie najpierw w styczniu, kiedy indeksy gwałtownie spadły. Potem nastąpiło równie gwałtowne odbicie i po krótkiej przerwie w maju indeksy ponownie zaczęły maleć. Praktycznie większość giełd na świecie zachowała się podobnie na skutek huśtawki nastrojów inwestorów.
Nie powinno więc dziwić, że w czasach tak dużej niepewności zarządzający aktywami ING OFE ograniczyli ryzyko do umiarkowanego poziomu i nie podejmowali ryzykownych decyzji zwłaszcza na rynku akcji.

Prognozy dla polski są optymistyczne - Paweł Wilkowiecki, członek zarządu, dyrektor Departamentu Zarządzania Aktywami PTE Allianz Polska

W pierwszym półroczu nasz fundusz emerytalny należał do utrzymujących najniższy udział akcji w portfelu. Już w czwartym kwartale 2007 r. uznaliśmy, że istnieje duże ryzyko pogorszenia koniunktury giełdowej.
Nasze obawy budził kryzys na amerykańskim rynku nieruchomości oraz olbrzymi popyt spekulacyjny ze strony klientów detalicznych dotyczący wszelkiego rodzaju funduszy inwestujących w akcje polskich spółek. Według naszych szacunków fundusze zainwestowały w 2007 r. na polskiej giełdzie ponad 15 mld zł. Spodziewaliśmy się, że duża część tych środków odpłynie z polskiego rynku, gdy koniunktura na giełdach światowych się pogorszy. Właśnie dzięki niższemu udziałowi akcji w portfelu w okresie ostrych spadków kursów uzyskaliśmy rezultat lepszy niż większość OFE.
W drugim półroczu 2008 zapewne jeszcze nie uda się odrobić strat z pierwszej połowy roku. Tempo odrabiania strat i stan koniunktury giełdowej będzie w większym stopniu skorelowany z koniunkturą gospodarczą. A prognozy dla Polski są dosyć optymistyczne, zwłaszcza na tle prognoz dla gospodarki amerykańskiej i europejskiej.

Za: Rzeczpospolita (2008-07-17), Katarzyna Ostrowska, Ten rok trzeba spisać na straty

Dobry Fundusz - Twój wybór